Kaszuby rowerem

← Wszystkie wpisy

Kaszuby, będące atrakcyjne krajobrazowo ze względu na urozmaiconą rzeźbę terenu i walory przyrodnicze (stąd potoczna nazwa Szwajcaria Kaszubska), w połączeniu z ciekawą, dość odrębną lokalną kulturą stanowią miejsce warte odwiedzenia. W dłuższy weekend wypadający z okazji Bożego Ciała postanowiłem wybrać się tam z rowerem i sakwami.

Trasę rozpocząłem w Sopocie, dokąd dojechałem PKP. Dalej na zachód przez Żukowo, aby jeszcze tego samego dnia zatrzymać się w sercu malowniczego Kaszubskiego PK, Chmielnie. Przez kolejne trzy dni zataczałem pętlę wokół Parku, aby w końcu dotrzeć do Gdańska na pociąg powrotny. W Chmielnie warto odwiedzić fabryczkę ceramiki Neclów, gdzie tradycyjnymi metodami z lokalnych surowców od pokoleń wyrabiane są regionalne naczynia kaszubskie. W Brodnicy trafiłem do jednego z nielicznych warsztatów, w którym wytwarza się słynne kaszubskie tabakiery z rogów krowich. Jest to zajęcie niezwykle żmudne, odbywające się w kurzu i fetorze (najpierw rogi gotuje się wiele godzin, następnie deformuje w imadłach, w końcu szlifuje i poleruje), dlatego fach ten powoli zanika, jako że młodsze pokolenia nie są zbytnio zainteresowane kontynuowaniem tradycji. W centrum regionalnym w Szymbarku można zobaczyć najdłuższą deskę na świecie (wpisaną do księgi rekordów) o długości przekraczającej 36 m, a w Węsiorach kamienne kręgi, zwane przez niektórych polskim Stonehenge (drugie takie miejsce znajduje się w Odrach, w Borach Tucholskich).

060616-118.jpg

Ręboszewo, widok na j. Brodno

060616-121.jpg

Tabakiery w fazie produkcji w warsztacie rogarskim, Brodnica

060616-153.jpg

XVIII wieczna kaplica w Mirachowie

060617-115.jpg

Okolice Kościerzyny

060618-103.jpg

Jar rzeki Raduni